poniedziałek, 28 stycznia 2013

Drony, kamery, chmura i prywatność

W Niemczech rozgorzała dyskusja, czy wzorując się na amerykańskiej armii, Bundeswehra powinna korzystać z uzbrojonych dronów. Obecnie  bezzałogowe maszyny są używane do przeprowadzania rekonesansów. Pewnie klamka zapadła, medialna dyskusja ma znaczenie rytualne, od decyzji nie ma odwrotu, bowiem taki jest trend. Idę o zakład, że podobny pomysł chodzi po głowie polskim generałom. Może za parę lat dostaniemy niemieckie bezzałogowe samoloty w spadku, jak "podarowano" nam wcześniej czołgi Leopardy?

***
46 dolarów ma kosztować minicopter MeCam, który umożliwia rejestrację i streaming video do dowolnego urządzenia bazującego na systemie Android.

*** 
Amerykańskie prawo, Foreign Intelligence Amendments Act (FISAAA),  pozwala na dostęp - bez sądowego nakazu - do danych, które obywatele UE przechowują w "chmurze" na serwerach amerykańskie firm, m.in. Dropbox, Amazon.

***
Prywatność staje się iluzją: drony na niebie,  komputery pod lupą, minihelikoptery z kamerą u  wścibskiego sąsiada lub na wyposażeniu paparazzich.  

*** 
"The basics of data protection booklet" (pdf), przygotowany przez międzynarodową organizację European Digital Rights.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz